Nacjonaliści, główny towar eksportowy Putina

Dodano: 23/04/2014 - Nr 17 z 23 kwietnia 2014

Rosja-Zachód \ Europejska forpoczta Kremla

Dynamika europejskiego, proputinowskiego nacjonalizmu jest bardzo zbliżona do tej, która niegdyś charakteryzowała prosowiecką lewicę zachodnią. W obu wypadkach główny wróg polityczny jest ten sam – to największy konkurent Moskwy, czyli Stany Zjednoczone, oraz NATO Niezależnie od tego, jakiej części globu dotyczą przekonania geopolityczne narodowców z Francji, Wielkiej Brytanii, Grecji, Anglii czy Węgier – tak się składa, że są one na rękę interesom rosyjskim. Wykazują oni bezwarunkowe poparcie dla krwawego dyktatora Syrii Baszara al-Asada, zachwycają się ruchami islamskimi (szef Jobbiku Gabor Vona nazwał nawet islam „ostatnią nadzieją świata”, postrzegając tę religię jako bastion tradycji zdolnej przeciwstawić się amerykańskiemu imperializmowi i zgniliźnie). Popierają Wiktora Janukowycza z Ukrainy i dyktatury z Ameryki Południowej, które sprzeciwiają się USA i wspierają oś Moskwa–Teheran (stąd tak częste wyrazy sympatii dla Hugo Cháveza, który otwarcie odwoływał się
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze