NATO wraca do gry

Analiza \ Koniec letargu

Okazało się, że bezpieczeństwo Europy nie opiera się na miękkiej, polityczno-gospodarczej sile Unii Europejskiej, lecz w ostatniej instancji na militarnej potędze Stanów Zjednoczonych. To problem dla Polski, gdyż cała polityka Donalda Tuska, z obecną eurokampanią włącznie, opiera się na podporządkowaniu Niemcom i dystansowaniu się od Ameryki. W sytuacji próby, fikcji nie da się jednak utrzymać. Pętla rządów Tuska zdaje się zamykać przez powrót rosyjskiego embarga na mięso i spięcia z Berlinem.Gwarancyjna piątka Według brytyjskiego „The Economist” 59 proc. Polaków czuje się zagrożonych przez politykę zagraniczną Rosji, a 65 proc. uważa, że polska armia nie jest przygotowana na możliwy konflikt w regionie. Aby uspokoić Polaków, do Warszawy w połowie marca przyjechał wiceprezydent USA Joe Biden. Amerykański wiceprezydent w odpowiedzi na wątpliwości polskiego prezydenta Bronisława Komorowskiego stwierdził: „Owszem, Rosja zwiększa swój budżet obronny, ale
     
4%
pozostało do przeczytania: 96%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze