Postępowe koła, czyli kwadraty

Bitwa o język jest kluczowa w sporze o przyszłość Europy. I dlatego jest tak ważne, byśmy sami nie oddawali pola lewicy

Myślimy, posługując się językiem. I dlatego lewica tak bardzo zabiega o to, by rozmyć znaczenie podstawowych słów, by pod stare terminy podstawić nowe treści, jedne słowa zastąpić innymi. Dlatego sodomitę czy pederastę (a te terminy jeszcze kilkanaście lat temu wcale nie były nacechowane szczególnie negatywnie, były po prostu medycznym czy teologicznym określeniem homoseksualizmu) zastąpił najpierw homoseksualista, a później... gej. Dlatego feministki tak bardzo troszczą się o to, by – broń Boże – o aborcji nie mówić jako o zabijaniu dzieci i by zwyczajne biologiczne role płciowe określać mianem stereotypów. Zastąpienie jednych terminów innymi pomaga zmienić styl myślenia i postrzegania rzeczywistości.
I niestety, także my, konserwatyści, niekiedy ulegamy temu zjawisku i bezrefleksyjnie przejmujemy nowe nazwy, nie dostrzegając, że są one w istocie absurdalne. Tak jest choćby z – coraz powszechniej używanym – terminem „małżeństwa homoseksualne” czy „tradycyjne małżeństwo”. Oba te określenia zostały wprowadzone do debaty publicznej przez lewicę i służą wyłącznie temu, żeby przekonać opinię publiczną, iż istnieją różnie rozumiane małżeństwa i każdy ma prawo do własnego jego postrzegania, że inaczej będą je interpretować konserwatyści, a inaczej postępowcy. Problem polega na tym, że jest to zwyczajna ściema. Małżeństwo – i to akurat jest jego cecha niezmienna – zawsze oznaczało związek kobiety i mężczyzny, a łączy się to z jego celem, czyli prokreacją. Owszem, możemy znaleźć kultury, które uznawały poligamię (ale już nie poliamorię), jednak nie takie, które przyjęłyby, że małżeństwem jest związkiem dwóch facetów czy dwóch pań.
I już choćby dlatego opowiadanie o „małżeństwach homoseksualnych” jest zwyczajnym absurdem. Nic takiego nie istnieje, tak jak nie istnieją kwadratowe koła czy trójkątne okręgi. Koło to...
[pozostało do przeczytania 39% tekstu]
Dostęp do artykułów: