Wolne narody mogą zmieniać świat wbrew rządom

Tysiące Polaków i Węgrów świętowały w Budapeszcie 166. Rocznicę Wiosny Ludów. Nie zapomniano także o tragicznych wydarzeniach na Ukrainie

Słowami hymnu narodowego: „Jeszcze Polska nie zginęła”  przywitał  premier Viktor Orbán cztery tysiące Polaków, zebranych przed Muzeum Narodowym na oficjalnych uroczystościach węgierskiego święta narodowego. Następnie uczestnicy III Wielkiego Wyjazdu na Węgry, wśród tysięcy wiwatujących na ich cześć Węgrów, przeszli na Wzgórze Zamkowe.
Na konferencji prasowej w hotelu Gellert red. Tomasz Sakiewicz powiedział: „My, Polacy i Węgrzy, możemy pokazać światu, że wolne narody mogą zmieniać świat wbrew rządom. Trzeba być solidarnym i tej wolności chcieć. Polacy i Węgrzy już udowodnili, że potrafią”. Dr László Csizmadia, prezes CÖKA-CET, przypomniał, jak bardzo ceni sobie trzyletnią współpracę z klubami „Gazety Polskiej”, a Ryszard Kapuściński w swoim wystąpieniu wyraził nadzieję, że „wspólne inicjatywy obywatelskie zapoczątkowane na Węgrzech i w Polsce staną się przykładem dla innych krajów Unii Europejskiej”.
Pod pomnikiem gen. Józefa Bema – symbolu przyjaźni obu narodów – złożono wieńce od Polaków i Węgrów. Przewodniczył burmistrz Budapesztu Istvan Tarłós.
Wspólną mszą św. w kościele Nagyboldogasszony rozpoczęto drugi dzień uroczystości. Następnie wszyscy przeszli przed pomnik Męczenników Katyńskich, by wspólną modlitwą uczcić ofiary sowieckiego ludobójstwa. W uroczystościach uczestniczyli: Erzsébet Menczel, posłanka z ramienia Fideszu, i Balázs Bús, burmistrz Óbudy.
Podczas przemówień dr Konrad Sutarski przypomniał o rzezi praskiej, „dokonanej w 1794 roku przez wojska rosyjskiego generała Aleksandra Suworowa, który z rozkazu cara tłumił dowodzone przez Tadeusza Kościuszkę polskie powstanie. Po przełamaniu polsko-litewskiej  obrony Rosjanie w ciągu jednego przedpołudnia wymordowali prawie całą ludność – około 23 tysięcy  mieszkańców – podwarszawskich miejscowości: Pragi oraz...
[pozostało do przeczytania 36% tekstu]
Dostęp do artykułów: