Kolejna ekshumacja Anny Walentynowicz?

SMOLEŃSK \ Skandal na Komisji Sprawiedliwości

W ubiegłym tygodniu sejmowa Komisja Sprawiedliwości miała wysłuchać prokuratura generalnego Andrzeja Seremeta w związku z nieprawidłowościami przy identyfikacji zwłok Anny Walentynowicz. Prokurator generalny nie chciał odpowiadać na pytania rodziny i posłów, odmówił przyjścia do parlamentu, argumentując, że na ten temat wypowiadał się na forum sejmu we… wrześniu 2012 r. Wystąpienie, na które powoływał się prokurator generalny, odbiło się szerokim echem przede wszystkim  z powodu insynuacji, że to rodzina Anny Walentynowicz jest winna nieprawidłowej identyfikacji jej ciała w Moskwie. – Te słowa bardzo nas zraniły, ponieważ zarówno ja, jak i inne osoby nie miały wątpliwości przy identyfikacji mamy. Jej ciało nie było uszkodzone, a twarz doskonale zachowana – podkreśla syn Janusz Walentynowicz. W Polsce nie można było otwierać trumien z ciałami ofiar katastrofy smoleńskiej i dopiero po wielu miesiącach okazało się, że co najmniej kilka osób zostało pochowanych pod innym
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze