„Kanclerz” szykuje się do powrotu

SLD \ Jak Leszek Miller wzmacnia swoją pozycję

Leszek Miller wraca do wielkiej gry w polityce. Jego partia zwyżkuje w sondażach. Czy zakończy karierę polityczną jako wicepremier lub nawet ponownie premier? Od kilku lat SLD systematycznie odbudowuje swój elektorat, ciułając 1‒2 proc. rocznie. Ten proces, niemal niezauważalny, gdy pamięta się tylko sondaż poprzedni, a nie obserwuje wieloletnich trendów, postępuje. I choć wydaje się, że dla poparcia SLD istnieje sufit, to jeszcze kilka kolejnych procent może uzbierać. Jeszcze niedawno, gdy poparcie PO sięgało 40 proc., kilkunastoprocentowy elektorat PO zdawał się nie znaczyć wiele. Teraz, gdy PO straciła już znaczną część swoich wyborców, dystans poważnie się zmniejszył. Miller umacnia się słabością Platformy. Przejmuje część rozczarowanych wyborców Tuska, zawiedzionych wielbicieli Palikota i mobilizuje swoich dawnych zwolenników. Na jego korzyść może też działać powiększająca się grupa wyborców niezdecydowanych, którzy prawdopodobnie nie pójdą na wybory. SLD zawsze
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze