Porzucił dochodowy biznes, by nieść pomoc ukraińskim uchodźcom. Historia Włocha, który zakochał się w Polsce
Minął ponad rok, od kiedy Marco Cocchieri wziął pod swoje skrzydła ukraińskich uchodźców wojennych. Wyparł traumę dzieci i ich matek, dając w zamian poczucie bezpieczeństwa, dach nad głową i ciepły posiłek. Mieszkający w Polsce Włoch poświęcił wiele, ale deklaruje, że jest w stanie poświęcić jeszcze więcej. Marco wstydzi się prosić o pieniądze. Widzi inne rozwiązanie: zaraz lato, ruch w jego interesie. Będzie miał z czego dołożyć.
Środek tygodnia, około południa, Stare Miasto w Elblągu. – Hej, Marco! Dotarłem na miejsce, droga z Warszawy niezła. Namierzyłem twój lokal na Google Maps, ale wszystko pozamykane, świeci pustkami. – Tak, tak, wcześniej mieliśmy tam restaurację. Chodź pod Bramę Targową. Wysoka wieża z zegarem w środku, nie przeoczysz.
Z Rybackiej skręcam w ulicę Stary Rynek. Wybrukowane uliczki, zrekonstruowane kamienice i knajpy na każdym kroku – dla Włocha to mała Italia.
Marco Cocchieri pierwszy raz przyjechał do Polski w 1991
Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl
Gazeta Polska miesięcznie
25,00 złMiesięczny dostęp do wszystkich treści serwisu www.gazetapolska.pl.
Masz już subskrypcję? Zaloguj się
- Możliwość odsłuchiwania artykułów gdziekolwiek jesteś [NOWOŚĆ]
- Dostęp do wszystkich treści bieżących wydań "Gazety Polskiej"
- Dostęp do archiwum "Gazety Polskiej"
- Dostęp do felietonów on-line
* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]
W tym numerze
-
W sobotni wieczór świat obiegła wiadomość – Donald Trump właśnie obejrzał zdjęcie martwego najwyższego przywódcy Islamskiej Republiki Iranu Alego Chameneiego. Nawet jeśli ostateczny cel operacji USA...
Wybór Nawrockiego. Wielkość czy bylejakość?
„Aby być traktowanym jak duży europejski naród, trzeba najpierw chcieć nim być” – te mocne słowa, także pod adresem elit III RP, wypowiedział prezydent Lech Kaczyński tuż po zaprzysiężeniu. Był przez...Mam nadzieję, że rządzący nie zechcą wywołać wojny domowej
– Wierzę, że do kryzysu w Sądzie Najwyższym nie dojdzie, a rządzący nie zechcą wywołać wojny domowej. Niczego nie mogę jednak wykluczyć właśnie ze względu na niedawną wizytę prokuratorów w asyście...Rząd zwija armię. SAFE to tylko propagandowy spektakl
Zamiast planowanych na początek tego roku 240 tys. żołnierzy siły zbrojne dziś liczą 216 tys. Wolą Tuska zwinięto ponad 24 tys. etatów. To praktycznie siła porównywalna do pełnej dywizji wraz z ...Zwycięstwa i kryzysy Trumpa
Konserwatywny Sąd Najwyższy uznał model nakładania ceł przez prezydenta Trumpa za niekonstytucyjny. Ale orędzie o stanie państwa pokazało, że nawet jeśli prezydent nie kontroluje w pełni ani polityki...Manifestacja #NieDlaSAFE
W Warszawie przed Pałacem Prezydenckim odbyła się manifestacja „Nie dla SAFE” organizowana m.in. przez kluby „Gazety Polskiej”. Wśród protestujących dominowały biało-czerwone flagi i transparenty z...



