Światełko dla Orlątka

ZE WZGÓRZA POD KRAKOWEM \ Felieton

Dzień 1 listopada kojarzy się prawie wszystkim z katolicką uroczystością Wszystkich Świętych. Niewielu jednak pamięta, że jest to także data wybuchu jednego z największych zrywów patriotycznych. 1 listopada 1918 r. rozpoczęło się bowiem powstanie we Lwowie. Była to spontaniczna odpowiedź polskiej ludności miasta na zajęcie najważniejszych obiektów przez wojska ukraińskie. Walki rozpoczęły się od szkoły im. Sienkiewicza i Domu Akademickiego, których to budynków bronili członkowie POW. Ich opór wsparli inni. W tym czasie mężczyźni byli wciąż w armii austriackiej, za broń chwycili więc młodzi ludzie – uczniowie, studenci, harcerze.  Najmłodszy z nich miał 9 lat. A najmłodszy, który za męstwo otrzymał order Virtuti Militarni, Antoś Pietrykiewicz, miał zaledwie 13 lat. Dlatego historia nadała im miano „Orląt Lwowskich”. Walki były nadzwyczaj zacięte, o każdy dom, o każdą ulicę. 22 listopada nadeszła odsiecz z Krakowa i Przemyśla, ale walki o miasto trwały jeszcze do 1920 r
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze