Miasto z wartką przeszłością. Nieme świadectwo

Dodano: 02/01/2023 - Nr 1 z 2 stycznia 2023

Podróże [Sarajewo]

Kto wie? Może trzymał ukochaną za rękę? Upadli w każdym razie obok siebie. Twarz przy twarzy. Ciało przy ciele. I w takiej pozycji już zostali. Przez osiem kolejnych dni nie było odważnego, który wszedłby na Aleję Snajperów, by zabrać ich ciała…

Ona miała na imię Admira. Admira Ismić. On zaś Boško – Boško Brkicz. Ona była muzułmanką. On prawosławnym Serbem. W feralnym roku, gdy wydarzyły się tragiczne w skutkach wydarzenia, oboje mieli po 25 lat. Młodzi, ponoć zakochani w sobie od dzieciństwa, z piękną perspektywą przyszłości. Pewnie chcieli się pobrać. Pewnie marzyli o założeniu rodziny. 

Wszystkie te plany brutalnie i gwałtownie przerwała niedziela 5 kwietnia 1992 roku. Właśnie wówczas – tuż po ogłoszeniu przez Bośnię i Hercegowinę niepodległości – jugosłowiańska armia rozpoczęła oblężenie Sarajewa. Miasta, które ogłosiło się stolicą Bośni i Hercegowiny, nowego państwa, na którego autonomię Jugosławia nie chciała się zgodzić. Gdy wszystko się

     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

czerniecki.net

W tym numerze