Krótki marsz Tuska

Przyspieszone wybory? \ Ostatni skok PO na kasę

Ogłoszenie przez premiera końca kryzysu i przesunięcie z OFE do ZUS celem „umorzenia” papierów dłużnych rządu za 120 miliardów złotych − na gorąco po tych wydarzeniach dzielę się przekonaniem, że „bój ostatni” Donalda Tuska wkroczył w decydującą fazę. Zdecydował się on mianowicie na przyspieszone wybory parlamentarne.   Wskazuje na to przede wszystkim owo zadekretowanie, że kryzys się skończył. Bodaj żaden z indagowanych na tę okoliczność przez media ekonomistów nie uznał stwierdzenia „kryzys już za nami” za zasadne. Najżyczliwsi władzy poprzestawali na ostrożnym „najgorsze za nami, ale nie wiadomo, jak długo jeszcze…”. Podobnie jak z obietnicą wejścia w roku 2011 do strefy euro, Tusk nie odnosił się do faktów, tylko starał się fakt stworzyć.   Trzeba pamiętać, że stosunek lidera PO i jego ministra finansów do gospodarki jest oparty na wierze w moc sprawczą manipulowania nastrojami społecznymi. Typowy, wykształcony w tym kierunku ekonomista powie, że to realna gospodarka wpływa na
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze