Krótki marsz Tuska

Ogłoszenie przez premiera końca kryzysu i przesunięcie z OFE do ZUS celem „umorzenia” papierów dłużnych rządu za 120 miliardów złotych − na gorąco po tych wydarzeniach dzielę się przekonaniem, że „bój ostatni” Donalda Tuska wkroczył w decydującą fazę. Zdecydował się on mianowicie na przyspieszone wybory parlamentarne.
 
Wskazuje na to przede wszystkim owo zadekretowanie, że kryzys się skończył. Bodaj żaden z indagowanych na tę okoliczność przez media ekonomistów nie uznał stwierdzenia „kryzys już za nami” za zasadne. Najżyczliwsi władzy poprzestawali na ostrożnym „najgorsze za nami, ale nie wiadomo, jak długo jeszcze…”. Podobnie jak z obietnicą wejścia w roku 2011 do strefy euro
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: