A co gdyby Manning zapragnął być kotem?

Słyszeli już państwo o Chelsea Manning? Jeśli nie, to musicie się oswoić z tym, że od teraz tak właśnie będą o Bradleyu Manningu pisać liberalne media.
 
Żołnierz, który wyniósł setki tysięcy tajnych dokumentów i którego skazano – nie ukrywam, że moim zdaniem słusznie – na 35 lat więzienia, nie ustaje w budowaniu zainteresowania swoją osobą i współczucia dla siebie. Zaczęło się od przekonywania, że jego problemy w wojsku brały się, a jakże, przez jego z trudem ukrywaną tożsamość homoseksualną. Manning miał mieć problemy w armii z powodu zasady „don’t ask, don’t tell”, w zgodzie z którą wojskowy nie powinien przyznawać się do swojej skłonności seksualnej. Ale mimo rosnącej sympatii Amerykanów do postulatów gejowskich tym razem nie na wiele się to zdało. Prawnicy Bradleya przystąpili więc do drugiej części akcji budowania poparcia i oznajmili, że Manning jest... kobietą.
 
„Skoro wchodzę w kolejny etap mojego życia, chciałabym, aby wszyscy poznali prawdziwą mnie” – napisał w swoim oświadczeniu, ujawnionym przez prawników, Manning. „Biorąc pod uwagę, że czuję się tak od dzieciństwa, zdecydowałam się rozpocząć terapię hormonalną tak szybko, jak to będzie możliwe. Mam nadzieję, że będziecie mnie wspierać w tej zmianie” – wyjaśnił Bradley Manning. I choć wiem, że to trochę złośliwe i pozbawione empatii, to jakoś trudno mi nie stwierdzić, że każdy facet wolałby siedzieć w więzieniu dla kobiet, niż z piętnem zdrajcy (a tych Amerykanie, nawet przestępcy, nie trawią) trafić do męskiego więzienia.
 
Media jednak nie zainteresowały się czysto utylitarnymi i całkiem prawdopodobnymi przyczynami pragnienia „zmiany tożsamości płciowej” Manninga, a zamiast tego uznały to za świetną okazję do propagowania ideologii gender, w zgodzie z którą każdy jest tym, kim chce być. Jeśli więc Bradley Manning oznajmił, że jest Chelsea, to od teraz każdy, kto jest postępowcem, musi określać go kobietą. – Teraz powinniśmy jak najszybciej zacząć używać żeńskiego...
[pozostało do przeczytania 42% tekstu]
Dostęp do artykułów: