A co gdyby Manning zapragnął być kotem?

Słyszeli już państwo o Chelsea Manning? Jeśli nie, to musicie się oswoić z tym, że od teraz tak właśnie będą o Bradleyu Manningu pisać liberalne media.
 
Żołnierz, który wyniósł setki tysięcy tajnych dokumentów i którego skazano – nie ukrywam, że moim zdaniem słusznie – na 35 lat więzienia, nie ustaje w budowaniu zainteresowania swoją osobą i współczucia dla siebie. Zaczęło się od przekonywania, że jego problemy w wojsku brały się, a jakże, przez jego z trudem ukrywaną tożsamość homoseksualną. Manning miał mieć problemy w armii z powodu zasady „don’t ask, don’t tell”, w zgodzie z którą wojskowy nie powinien przyznawać się do swojej skłonności seksualnej. Ale mimo rosnącej
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: