Antytuskowa reforma służb

Gdyby planowaną obecnie reformę służb oceniać na podstawie niektórych komentarzy, mogłoby się okazać, że mamy do czynienia z pierwszym w historii III RP przypadkiem, gdy ośrodek rządowy dobrowolnie ogranicza swoje wpływy na formacje specjalne i pozbawia partię rządzącą jej „zbrojnego ramienia”. Większość obserwatorów jest bowiem zdania, że decydentami reformy są ludzie z ekipy Tuska.
 
Wówczas jednak trzeba zmierzyć się z pytaniami: dlaczego reżim PO–PSL miałby dążyć do ograniczenia uprawnień ABW i wzmacniania kompetencji służb wojskowych? Jaki cel miałaby reforma degradująca służbę podległą premierowi i tworzącą nową, potężną formację (z połączenia Agencji Wywiadu ze Służbą
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: