Iskra Bożego Miłosierdzia

Dodano: 20/08/2013 - Nr 34 z 21 sierpnia 2013

Pontyfikat papieża Franciszka jest wielkim apelem o zawierzenie Bożemu Miłosierdziu. I warto na to patrzeć z perspektywy eschatologicznej.   Pontyfikat papieża Franciszka jest inny od poprzednich. Powodem nie jest jednak jego rewolucyjność, postępowość czy prostota, ale wielkie wezwanie do miłosierdzia, które uświadamia, że koniec naszej historii zbliża się nieuchronnie. A uświadomił mi to w pełni John L. Allen, amerykański watykanista z lekko postępowymi poglądami (można by je nazwać katolicyzmem umiarkowanie kawiarnianym, niemniej ortodoksyjnym). To on zastanawiał się na swoim blogu, jak jednym krótkim sloganem można by określić nowy pontyfikat. Według niego, służbę bł. Jana Pawła II określały słowa „nie lękajcie się”, Benedykta XVI – „fides et ratio”, a Franciszka –  „miłosierdzie”. „Wciąż na nowo podnosi on nieskończoną zdolność Boga do przebaczenia, podkreślając, że świat musi usłyszeć obecnie od Kościoła orędzie współczucia” – uznaje Allen. I choć zupełnie nie zgadzam się z jego
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze