Nic nie obroni III RP

Rozbijanie wspólnoty to także rozbijanie materii, na której można się oprzeć, mobilizując własny elektorat. Gdy nie ma wartości wspólnych, nawet sprowadzonych do ciepłej wody w kranie, nie ma jak budować poparcia, bo odwoływanie się do prywatnych interesów i egoizmów jest spoiwem zbyt słabym. Establishment III RP zaczyna się tego dowiadywać   Gorączkowe łatanie dziury budżetowej, impas w ratowaniu wizerunku zagrożonej odwołaniem w referendum Hanny Gronkiewicz-Waltz czy trudne dla PO pytania...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: