W Radymnie przełamano mur kłamstwa

Owacja na stojąco pięciu tysięcy widzów dla rekonstruktorów jest jedną z największych porażek obozu Michnika. Od lat moja skromna osoba jest celem dla nacjonalistów ukraińskich i ich polskich sympatyków. W 2009 r., po zablokowaniu tzw. Rajdu Bandery, otrzymałem np. pogróżki, że zawisnę na osikowej gałęzi lub że „dostanę po  pysku”. Oddałem sprawę do prokuratury. Udało się wykryć jednego ze sprawców, który otrzymał wyrok czterech miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Teraz z powodu zaangażowania się w obchody 70. rocznicy ludobójstwa na Kresach ataki znów się nasiliły. Szczególnie po wielkim sukcesie, jakim była rekonstrukcja historyczna, przedstawiająca napad sotni UPA na polską wieś na Wołyniu. Odważny burmistrz miasta Wiesław Pirożek, który nie uległ naciskom Związku
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze