Śmierć szpiega

Nie zostawił listu pożegnalnego. Nie był chory. Nie miał problemów rodzinnych i finansowych. Nie pozostawił testamentu i nie miał powodu, by się zabić. Mimo to prokuratura uznała, że śmierć gen. Sławomira Petelickiego – wieloletniego funkcjonariusza wywiadu MSW i jednego z najaktywniejszych szpiegów PRL-u – była wynikiem samobójstwa i nie przyczyniły się do niej osoby trzecie.
 
Z opublikowanego niedawno uzasadnienia umorzenia śledztwa w sprawie „doprowadzenia Sławomira Petelickiego namową lub poprzez udzielenie pomocy do targnięcia się na własne życie przy użyciu broni palnej w dniu 16 czerwca w garażu podziemnym budynku na ul. Tagore” wynika, że „czynu nie popełniono”.
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: