Śmierć Kościoła Anglii

Przeciw wierze \ Schyłek anglikanizmu

Kościół Anglii, założony przez Henryka VIII, dogorywa za królowej Elżbiety II. Wymienienie obojga władców nie jest tu przypadkowe, oboje oni są bowiem – wedle tradycji anglikańskiej – nie tylko „obrońcami wiary”, ale także... honorowymi głowami Kościoła Anglii. Kilkanaście dni temu królowa brytyjska Elżbieta II podpisała ustawę, która wprowadza do brytyjskiego systemu prawnego „małżeństwa gejowskie”. I być może nie byłoby w tym nic szokującego (w końcu monarchini specjalnego wyjścia nie miała, bo podpisywanie ustaw jest jej obowiązkiem, a ze zwyczaju wynika, że nie powinna ona komentować decyzji brytyjskich rządów), gdyby nie pewien drobiazg. Otóż królowa ta, poza swoimi obowiązkami świeckimi, jest także honorową głową Kościoła Anglii (czyli części Kościoła anglikańskiego), a także nosi tytuł „defensor fidei”. I właśnie „obrońca wiary” i zwierzchnik Kościoła podpisał dokument, którego nijak nie da się pogodzić nawet z najbardziej liberalnymi interpretacjami Pisma Świętego, a którego
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze