Monte Christo w czerwonym ferrari

Film „Perfekcjonista” Philippa Godeau wiernie rekonstruuje autentyczne wydarzenia, nie szastając filmowymi środkami. Toni Musulin, syn serbskiego emigranta, czterdziestoletni konwojent, uprowadził w 2009 r. furgon Banque de France z kilkunastoma milionami euro (tytułowe 11,6). Ale nie chodziło o zwykłą grabież.

Na ekranie – życie konwojentów, niezbyt mądrych ani ostrożnych. Trwa rutyna codziennych przejazdów. Słodzą ją pijaństwa, zabawy w szoferce z białym szczurem. Ochroniarze beztrosko bawią się bronią i fotografują z wielką kasą. Urozmaicają nudę złośliwościami i pojednaniami.

Na tym tle Musulin (znakomity Cluzet) wyróżnia się rezerwą i godnością. Pewnie przez to
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: