Rosja chce uczyć Egipcjan demokracji

Dodano: 09/07/2013

Rosja jest gotowa pomóc Egipcjanom zbudować demokratyczne państwo. Takie złowróżbne oświadczenie złożyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Ratunku! – chciałoby się zawołać. Na szczęście obywatele Egiptu nie są zainteresowani demokracją autorytarną – jak system panujący w tym kraju określił były kanclerz RFN i wysoki funkcjonariusz Gazpromu, ponoć socjaldemokrata, który przyczynił się do budowy Gazociągu Północnego. Egipcjanie pragną demokracji w zachodnim stylu, a nie demokracji w stylu chińskim albo północnokoreańskim, jakiej dzięki Kremlowi doświadczają narody Azji. Teraz przyszła kolej na Afrykę. Może Putin i jego służby specjalne zaproponują zastosowanie metod KGB w walce z egipskim Bractwem Muzułmańskim, znanych z Czeczenii i innych regionów Kaukazu? Oczywiście to wyjście naprzeciw rewolucji egipskiej to numer propagandowy, pytanie tylko, na kim ma zrobić wrażenie? Na własnych obywatelach prześladowanych przez policję polityczną, na muzułmanach
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze