Dantejskie sceny na lotnisku Chopina

W minionym tygodniu na międzynarodowym lotnisku Chopina kompletnie zawiodła ochrona. To efekt zamiany profesjonalnej Straży Ochrony Lotniska na prywatną agencję ochrony Konsalnet. O tym, że może dojść do paraliżu portu lotniczego z powodu nieprzygotowania prywatnej firmy, „Gazeta Polska” ostrzegała już w ubiegłym tygodniu.
 
Tłok, ścisk i totalny chaos – tak można opisać to, co działo się na warszawskim lotnisku. Pasażerowie tłoczyli się w gigantycznych kolejkach do kontroli bezpieczeństwa. Niektórzy czekali na skontrolowanie bagaży nawet trzy godziny. Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy Lotniska im. Fryderyka Chopina, tłumaczył, że główną przyczyną takiego chaosu jest
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: