Tragedia Normy Jeane

Dodano: 12/10/2022 - Nr 41 z 12 października 2022

Film [O wrażliwości i nieszczęściu]

„Blondynka” reklamowana jest jako biografia największej seksbomby XX wieku – Marilyn Monroe. Nie jest to jednak do końca prawda. Mamy do czynienia bowiem z ekranizacją książki autorstwa J.C. Oates, będącej nie wierną opowieścią o życiu legendarnej aktorki, lecz powieściową wariacją na temat jej losów. 

Co więcej, główną bohaterką „Blondynki” nie jest bynajmniej Monroe, lecz Norma Jeane Mortenson. A kto to taki? Kryjąca się za fasadą wykreowanej na użytek publiczności, przebojowej i seksownej Marilyn, wrażliwa i nieszczęśliwa kobieta. 

„Każda kobieta dałaby się pokroić, by być na pani miejscu” – zwraca się do Normy jej garderobiana. Tymczasem życie kobiety, o której fantazjuje większa część męskiej populacji, a urody i sławy zazdroszczą partnerki tejże części, jest piekłem. W trakcie przesłuchania do pierwszej roli zostaje zgwałcona, a w ciągu późniejszej kariery mężczyźni patrzą na nią jak na kawałek mięsa. Szczytem upodlenia jest romans z

     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze