Kwiatek carycy

Bezrefleksyjne transmisje z pl. Czerwonego pokazały, pod jak wielkim psychologicznym wpływem Rosjan jest nadal społeczeństwo polskie, jak bardzo Moskale zapanowali nad umysłami Polaków i jak nadal siedzą tam zakorzenieni, niczym dobrzy „przyjaciele”. Niby potępia się ich za „jakieś tam zbrodnie”, ale w gruncie rzeczy miło się wspomina
 
Pewnego dnia car Mikołaj I przechadzał się po Ogrodzie Letnim w Petersburgu. Mijał greckie rzeźby, przyglądał się klombom, zachwycał śpiewem ptaków. Nagle jego wzrok przyciągnął wartownik, który – wyprostowany jak struna – stał pośrodku dużego gazonu. Car pamiętał, że żołnierz zawsze wartował w tym miejscu, jednak nigdy wcześniej nie zastanawiał
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: