„Wola mocy” nie uratuje Europy

Samobójstwo Dominique’a Vennera w katedrze Notre Dame w Paryżu to nie tylko zbezczeszczenie świątyni chrześcijańskiej, ale także kolejny dowód, że bez chrześcijaństwa, bez Chrystusa nie ma nadziei nie tylko dla Europy, ale nawet dla jednostek. Tylko z Nim możemy oczekiwać na lepsze jutro i tylko On może nas uratować   Samobójstwo Dominique’a Vennera w katedrze Notre Dame, choć – wiele na to wskazuje – dokonane w szlachetnej intencji obrony małżeństwa i prawnonaturalnych podstaw cywilizacji zachodniej, jest – i nie wolno tego pomijać w debacie – gestem głęboko niechrześcijańskim. Powody, dla których intelektualista zdecydował się na to działanie, nie powinny tego przesłaniać. I nie chodzi tylko o to, że podniesienie ręki na samego siebie jest grzechem, ale także o to, że zabicie się w świątyni jest jej zbezczeszczeniem, profanacją, która wymaga specjalnej ekspiacji. Jednoznaczna ocena moralna tego czynu nie jest jedynym powodem, dla którego trudno uznać gest Vennera za rzeczywiście
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze