Cykliści z Peeselu

„Mąż się znęcał, koledzy z PSL wiedzieli i milczeli” – takie nagłówki pojawiły się niedawno w mediach. Lubelski działacz ludowy miał, jak donosiła prasa, ścigać rowerem byłą żonę i krzyczeć, że ją zabije.
 
Był pod wpływem alkoholu. „Czy jak większość mężczyzn, którzy chcą tak spędzić wolny czas, jak tysiące Polaków, nie mam do tego prawa?” – tłumaczył na konferencji prasowej, mając na myśli zapewne fakt, że był pijany, a nie to, że ścigał swoją byłą. Tę drugą sprawę uznał bowiem za prowokację. Najpewniej okolicznych działaczy PiS.

Niezwykły pościg

Lubelski działacz wpisał się tym samym w medialny festiwal PSL. Dopiero co ludowcy
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: