Cykliści z Peeselu

KOALICJA NA ROZDROŻU \ Hamulcowi PO

„Mąż się znęcał, koledzy z PSL wiedzieli i milczeli” – takie nagłówki pojawiły się niedawno w mediach. Lubelski działacz ludowy miał, jak donosiła prasa, ścigać rowerem byłą żonę i krzyczeć, że ją zabije.   Był pod wpływem alkoholu. „Czy jak większość mężczyzn, którzy chcą tak spędzić wolny czas, jak tysiące Polaków, nie mam do tego prawa?” – tłumaczył na konferencji prasowej, mając na myśli zapewne fakt, że był pijany, a nie to, że ścigał swoją byłą. Tę drugą sprawę uznał bowiem za prowokację. Najpewniej okolicznych działaczy PiS.Niezwykły pościg Lubelski działacz wpisał się tym samym w medialny festiwal PSL. Dopiero co ludowcy świętowali sukces, gdy razem z opozycją przeforsowali w sejmie wstrzymanie reformy sądów, a tu nagle mrożąca krew w żyłach historia rowerowego pościgu. Sprawa tak błaha, że nie warto byłoby się nią zajmować, gdyby nie to, że dobrze charakteryzuje niemożność PSL do poprawy własnego wizerunku. Niemal każda afera z udziałem ludowców zawiera
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze