Rządowa szamotanina

KULISY PO \ Co pogrąża Tuska

Prestiżowa klęska Donalda Tuska w głosowaniu nad likwidacją części sądów rejonowych była pierwszym głosowaniem w sejmie, gdy koalicjanci byli tak wyraźnie przeciw sobie. To sygnał dla klasy politycznej, że trzeba brać pod uwagę przyspieszenie kalendarza wyborczego. Ale też tego, że premier, który wcześniejszych wyborów woli nie ryzykować, musi – by przetrwać – zaproponować jakiś rodzaj ucieczki do przodu.   Nic nie pomogły zabiegi premiera, by skłonić do głosowania większość sejmową za utrzymaniem zmian zaproponowanych przez Jarosława Gowina. A szef rządu zrobił wiele, by to głosowanie wygrać. Dwa dni przed nim wezwał klub parlamentarny do swojej kancelarii, by zdyscyplinować posłów PO w tej sprawie. Chwilę przed głosowaniem wszedł na trybunę apelować, by zmian nie odrzucać. Wyniki głosowania pokazały, że udało mu się tylko zdyscyplinowanie szeregów własnej partii. Trudno zresztą było oprzeć się wrażeniu, że premier  szamocze się, choć kłopoty po części sam sobie zafundował. Postawił
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze