Warzywo życia. Z Peru do Polski

Dodano: 21/09/2022 - Nr 38 z 21 września 2022
FOT. ADOBE STOCK
FOT. ADOBE STOCK

ŚRODOWISKO [O ziemniakach]

Wrzesień to najbardziej obfita pora roku. W lasach pojawiają się grzyby, a na polach dojrzewają warzywa i owoce. Jednak król w tym czasie jest tylko jeden. To ziemniak – warzywo, które zmieniło historię ludzkości. 

Jeszcze pod koniec XX wieku mało kto mógł sobie wyobrazić obiad w Polsce bez ziemniaków. Był on tak powszechny, że stał się przedmiotem żartów. Mówi się, że pierwszą zasadą rodzimego savoir-vivre’u jest to, że z drugiego dania można zostawić ziemniaki, ale mięsko trzeba zjeść. Jest to czasem upraszczana zasada do hasła: „Zapamiętaj słowa matki, mięsko zjedz, zostaw ziemniaczki”. 

Kartofle były też podstawą wyżywienia armii bloku wschodniego. To zresztą też było przedmiotem drwin. Jeden z moich ulubionych dowcipów opowiada o tym, jak o jedzeniu rozmawia żołnierz rosyjski z amerykańskim. Amerykanin chwali się, że oni dostają dziennie równowartość 8 tys. kalorii. Na to Rosjanin: – Kłamiesz! Żaden człowiek nie zje dziennie 30 kilogramów

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze