Sezon na kręcenie lodów

Takiego wyroku nikt się nie spodziewał: Sąd Apelacyjny w Warszawie uniewinnił prawomocnie z zarzutów korupcyjnych byłą posłankę PO Beatę Sawicką i burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego. I chociaż miliony Polaków na ujawnionym w 2007 r. przez CBA nagraniu widziało, jak posłanka Platformy bierze łapówkę, to okazało się, że ponosi ona jedynie „odpowiedzialność moralną”.   Sąd apelacyjny w składzie: Paweł Rysiński, Marta Mrozik-Sztykiel i Mirosława Strzelecka stwierdził, że w 2007 r. CBA nie miała podstaw do rozpoczęcia operacji wobec Beaty Sawickiej. Pod adresem Biura, które wówczas było kierowane przez Mariusza Kamińskiego, posypały się niewybredne określenia.  – Podstępne zdobywanie dowodów winy jest cechą państwa totalitarnego – mówił sędzia Rysiński. – Działania CBA były w pełni legalne. Każde działanie było podejmowane za zgodą sądu – ripostował na konferencji prasowej były szef CBA Mariusz Kamiński po ogłoszeniu wyroku.Sędziowie, co nie lubią PiS i CBA Cała
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze