Gry byłego szefa ABW - Podzwonne od Bondaryka

Dodano: 02/04/2013 - Nr 14 z 3 kwietnia 2013

Po ogłoszeniu tych planów doszło do zdarzeń, w których funkcjonariusze Agencji występowali w roli rozgrywanych i rozgrywających. Już ujawnienie afery Amber Gold, kreowanej i wzmacnianej przez niektóre ośrodki medialne, przypominało kombinację operacyjną inspirowaną przez środowisko konkurencyjne wobec ABW. Media służące dotychczas interesom władzy zaczęły rozpisywać się o poczynaniach syna premiera, kojarzyć z aferą polityków PO, a nawet dywagować o zaniedbaniach prokuratury i ABW. To Agencja miała odpowiadać za to, że szef rządu nie posiadał pełnej wiedzy o Amber Gold i nie wiedział o uwikłaniu syna w niejasne interesy. Rozgrywanie tego wątku (m.in. sprawy notatki ABW) miało podważyć zaufanie Tuska do Bondaryka i sprawić, by szef rządu zaakceptował propozycje Belwederu w zakresie reformy służb. Intencje zostały trafnie odczytane, wkrótce bowiem po ujawnieniu afery premier zapowiedział zmiany w funkcjonowaniu służb specjalnych. W komunikacie dla PAP sprecyzowano, że „zespół
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze