Ameryka Południowa - Kościół, do którego się strzela

Jedzie z posługą kapłańską. Na skrzyżowaniu czerwone światło. Musi się zatrzymać. Jego auto otacza grupa uzbrojonych mężczyzn. Wystraszony kapłan usiłuje ruszyć. Słychać huk wystrzału. Samochód staje. A w nim oparte o kierownicę, martwe ciało kolejnego księdza zabitego w tym roku w Ameryce Południowej. Piątego od początku tego roku.

Ten Kościół wymaga ofiar. Najpełniejszej posługi. Takiej do końca i bez kalkulacji. Po wyborze nowego Ojca Świętego Kościół Ameryki Południowej otrzymuje swoją szansę. Należy się głęboko modlić, aby tę szansę wykorzystał. Wiarą, która obecna jest w ludziach latynoskich wspólnot, można by obdzielić kościoły Europy, Stanów Zjednoczonych oraz Australii. Franciszek na pewno doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Najlepszy z możliwych „stażów”

– On gra. Cały czas gra. Musi grać – opowiada mi Antonio, mieszkaniec Buenos Aires. – To jezuita. Człowiek skromny i pobożny. Ale i wiele widzący. Pamiętam pewną historię. Mało kto o niej wie. Możesz to opisać. Otóż jest w naszym argentyńskim Kościele pewna grupa kapłanów. Niezwykle odważnych ludzi. Nazywam ich „specjalistami”. To księża, którzy otrzymują misję ewangelizowania gangów. Wyciągania młodych ludzi ze środowisk pogrążonych w narkomanii i prostytucji. To zwykle młodzi, pełni zapału kapłani. Pamiętam, jak swego czasu nasz kardynał pojechał do takiego właśnie księdza. W cywilu, by nie kusić losu. Chciał go wesprzeć. Pragnął mu pomóc w jego niebezpiecznej misji. Dziś myślę sobie, że po tego typu przygodach, po tym, co on tutaj widział, tam w Watykanie mogą szykować się na ostrą jazdę…

Antonio może mieć sporo racji. Pierwsze komentarze po wyborze nowego papieża obfitowały raczej w słowa pełne podziwu dla jego skromności, „normalności”. Przypominano, że nowym następcą św. Piotra miał zostać młody i pełen wigoru kapłan. „Administrator, który zrobi porządek w Kurii Rzymskiej i mocną ręką zreformuje zaniedbane struktury. Ale Duch Święty...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: