Obywatel w ślepym zaułku

Dodano: 20/03/2013 - Nr 12 z 20 marca 2013

Pomyślałem sobie: A na jakiej podstawie, chłopie, spodziewałeś się optymizmu?Przecież nie będę za nimi biegł Kilka tygodni wcześniej. Niedzielne popołudnie, pustki na ulicach. Przejście dla pieszych. Świeci się czerwone światło – długo, bardzo długo. Przechodzę, łamię prawo. Za przejściem zatrzymuje mnie strażnik miejski. – Mandat 100 zł – mówi. Najpierw myślę sobie: w porządku, złamałem przepisy, nareszcie państwo walczy o ich przestrzeganie. Jednak gdy funkcjonariusz wypisuje mi mandat, co najmniej pięć innych osób przechodzi na czerwonym świetle. Strażnik to widzi, ale nie reaguje. Na moje pytanie, dlaczego, odpowiada: – Przecież nie będę za nimi biegł! – A gdyby zaczęli wybijać szyby? – pytam poirytowany. – To byłoby co innego, inny wymiar wykroczenia – spokojnie odpowiada przedstawiciel prawa. – To dlaczego pan mi wypisuje mandat, skoro to takie nieważne? – pytam, ale odpowiedzi nie dostaję. Warszawa. 13 sierpnia 2012 r. zamknięty zostaje tunel pod Wisłostradą.
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze