Przede wszystkim sługa sług

Dodano: 20/03/2013 - Nr 12 z 20 marca 2013

Gdy ogłoszono, kto został papieżem, nastał czas gorączkowych poszukiwań. W większości polskich redakcji, ale i przy biurkach ekspertów od Kościoła na moment zawrzało. Mieliśmy przygotowane sylwetki rozmaitych kandydatów, ale kardynała Jorge Marii Bergoglio chyba nikt nie brał pod uwagę. Byliśmy tak bardzo nastawieni, że nowym papieżem zostanie ktoś młodszy, bardziej znany, że kandydatura kard. Bergoglio w zasadzie nie była brana pod uwagę. I trudno się temu dziwić, bo z perspektywy czysto ludzkiej to wybór zaskakujący. Papież Franciszek nie jest ani teologiem na miarę swojego poprzednika, ani zarządcą, którego wszyscy oczekiwali. Jest skromnym, prostym człowiekiem, mówiącym krótkie i dosadne kazania, i hierarchą, który nie przepada za wielkokościelnym blichtrem.Kwiatki papieża Franciszka Najpełniejszym przejawem jego charyzmatu pozostaje chyba wstrząsające zdjęcie z Wielkiego Czwartku 2001 r. Widać na nim hierarchę w prostych, ale kardynalskich szatach, klęczy on u
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze