Zima zaskoczyła Węgrów. Ale Polacy nie zawiedli

Dodano: 19/03/2013 - Nr 12 z 20 marca 2013

Odwołane uroczystości Kłopoty z pogodą na Węgrzech okazały się poważne. Jak relacjonował węgierski minister spraw wewnętrznych Sandor Pinter, w nocy poprzedzającej święto narodowe doszło do trzech śmiertelnych wypadków, 160 miejscowości zostało bez prądu, a odciętych od świata aż 57. Ofiarami zimy padli również Polacy. Autokar z Wrocławia dotarł do Budapesztu dopiero w sobotę w południe. Do usunięcia skutków kryzysu użyto czołgów i transporterów opancerzonych. Pięć linii kolejowych było nieprzejezdnych. Sytuacja stała się na tyle poważna, że pomoc zaoferował rząd sąsiedniej Austrii. Z powodu ataku zimy odwołano wszystkie zapowiedziane na piątek uroczystości plenerowe. Tak więc Polacy stali się jedyną zorganizowaną grupą, która 15 marca była zauważalna na ulicach Budapesztu. W porównaniu z ubiegłym rokiem, kiedy wiosenna pogoda wyprowadziła na liczne manifestacje setki tysięcy ludzi, w tym roku stolica Węgier przypominała raczej Warszawę w długi zimowy weekend. Mroźny
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze