Bułgaria, Mołdawia - Koniec ery kondominiów

Do podziału stref wpływów między Rosją a Berlinem doszło jeszcze za kadencji prezydenckiej Dmitrija Miedwiediewa (2008–2012). Z jednej strony przychylna Moskwie polityka Angeli Merkel w połączeniu z „resetem” Baracka Obamy, a z drugiej nadzieje związane z przyjściem na Kreml „liberała” sprzyjały porozumieniu, a nie konfrontacji. Dlatego obie strony porozumiały się nieformalnie w sprawie „strefy mieszanej” – krótko mówiąc, kondominiów. Niepisane porozumienie objęło niemal cały obszar Europy Środkowej i Wschodniej i można je w pewnym sensie porównać do słynnych negocjacji członków Wielkiej Koalicji pod koniec II wojny światowej, gdy w poszczególnych państwach ustalano wpływy Zachodu i Sowietów w procentach. Np. w polskim kondominium przewaga należała do Niemiec, ale przy zachowaniu przyczółków Rosji (np. w energetyce). A na Słowacji – odwrotnie. Oczywiście trzeba pamiętać o różnym stopniu samodzielności krajów regionu. Czechy czy Węgry są nieporównanie bardziej samodzielne niż Polska, ale w obu też można mówić o przewadze wpływów niemieckich. Na obszarze b. ZSRS sytuacja wygląda nieco inaczej. To Rosja przeważa, ale przy zachowaniu dużych biznesowych możliwości Niemiec (najlepszym przykładem jest Białoruś).

Po powrocie Putina na Kreml konfrontacyjna polityka Rosji przewraca kolejne elementy domina. Promoskiewskie siły wygrały wybory na Litwie i w Gruzji. Wyeliminowano Julię Tymoszenko i zamrożono proces zbliżenia Ukrainy do UE. Uzyskanie przewagi w Rumunii nie udało się (próby obalenia prezydenta Traiana Basescu), ale tylko zapewne na jakiś czas. Słowacja jest zdecydowanie prorosyjska. W Czechach rusofila Vacláva Klausa zastąpił na Hradczanach postkomunista Milosz Zeman. Wpływy rosyjskie rosną w Polsce wraz ze słabnięciem „stronnictwa pruskiego” Tuska. O ile jednak w Polsce Rosjan czeka jeszcze dużo pracy, aby zainstalować rząd lojalny tylko wobec nich, o tyle w dwóch innych krajach naszego regionu może się to stać już w ciągu najbliższych paru miesięcy....
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: