Ziemia jałowa – o zmasowanym ataku na polską rodzinę

Dodano: 12/03/2013 - Nr 11 z 13 marca 2013

W roku 1790, gdy w Polsce obradował Sejm Czteroletni, a we Francji szalała rewolucja, znad Sekwany wysłano do Warszawy upominek dla członków naszego Zgromadzenia Narodowego. Były to przepiękne, ozdobne tabakierki. Na każdej z nich wyryto wypracowane przez żabojadów osiągnięcia nowej cywilizacji – prawa człowieka. Tabakierki wzbudziły spore zainteresowanie, w końcu były czymś niecodziennym. Jedną wziął do rąk nuncjusz papieski Mascardini i zaczął czytać, co też na niej drobnymi literkami wyściubiono. Nie doszedłszy do połowy nawet, odłożył tytoniowe puzderko i rzekł z odrazą – „Che legge buffone” („Cóż za prawo błazeńskie”).Kij wsadzony w szprychy historii przez szatana Gdybyż on i pozostali wiedzieli, ile nieszczęścia przyczynią owe leggi w przyszłości – z owych „praw człowieka” wykwitły bowiem w końcu najgorsze demony historii ludzkości, z bolszewizmem na czele! Już zresztą w dobie reform Sejmu Wielkiego ściągnęły na głowy twórców Konstytucji 3 Maja nieszczęście,
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze