Grunwald – ciągle ważny!

Dodano: 13/07/2022 - Nr 28 z 13 lipca 2022

Felieton [Myśli nienowe]

Tak się czasem dzieje, że niektóre historyczne wydarzenia wchodzą w wymiar, niestety, jakiegoś rodzaju narodowego folkloru. Są owszem, bardzo znane, ale paradoksalnie właśnie przez to przestają wzbudzać głębsze zainteresowanie. Tak się od lat dzieje z Grunwaldem. 

Być może przez to, że obchody bitwy wiążą się z organizowanym co rok widowiskiem, kiedy na pola grunwaldzkie zjeżdżają tysiące widzów, którzy jedzą hot-dogi i kiełbaski, piją piwko z plastikowych kubków i patrzą, jak setki zakutych po czubki łbów rekonstruktorów odgrywają sceny bitewne. Wielki Mistrz spada z konia, nasz Jagiełło tryumfuje, po czym wszyscy rozjeżdżają się zadowoleni. Bo znów się rozpadła w proch i pył teutońska zawierucha. I tyle z tego zostaje. Gdy zaś do sprawy, z drugiej strony, zabierają się zawodowi historycy, zaraz się zaczyna rozkładanie zwycięstwa na czynniki pierwsze oraz ocenianie tego, jak zostało ono wyzyskane przez stronę polską (a raczej, jak nie zostało). I znów –

     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze