Módlmy się za konklawe

Czy decyzja Benedykta XVI zaskoczyła Waszą Eminencję? Dla wiernych wiadomość o rezygnacji papieża z przewodniczenia Kościołowi była jak grom z jasnego nieba.

Dla mnie również było to zaskoczenie. Chociaż rezygnacja zawsze leżała w zakresie możliwości. Ojciec Święty ogłosił swoją decyzję w święto Matki Bożej z Lourdes (11 lutego) oraz Światowego Dnia Chorych i Osób Starszych, prosząc o pomoc naszej Najświętszej Marii Panny. Wybór tej daty nie był więc może do końca przypadkowy.

Jakie motywacje zdaniem Waszej Eminencji kierowały papieżem?

Ostatnie dni życia Jana Pawła II, który z wielką odwagą zmagał się z chorobą, były wielkim katechizmem o najwyższej wartości ludzkiego życia, od jego początku do końca. Teraz Benedykt XVI podjął zapewne dobrze przemyślaną decyzję w odpowiedzi na wyjątkowe, trudne i szybko zmieniające się okoliczności, z którymi przyszło mu się osobiście zmagać. Podjął tę decyzję w pełnej wolności. Rezygnując, wykazał się wielką uczciwością i bezinteresownością, z myślą o Kościele i pytaniu, jak najlepiej mu służyć. „Najwyższy zwierzchnik Kościoła wykazał się najwyższą pokorą” – to słowa komentarza, które najbardziej pasują do sytuacji.

Obecnie mnożą się spekulacje na temat następcy Benedykta XVI. Wiele mediów uważa, że nadszedł czas na papieża z Afryki. Czy Wasza Eminencja zgadza się z tą oceną?

Nie ma sensu spekulować na temat narodowości następnego papieża. To nie jest istotne. Wybór papieża nie opiera się na danych statystycznych czy reprezentacyjnych. Zamiast tego, uznając, że Kościół jest od Boga, módlmy się za konklawe. Aby Duch Święty poprowadził kardynałów elektorów. Niech nowy papież będzie dobrze wybrany, by poprowadzić Kościół na całym świecie, spełniając życzenia Jezusa Chrystusa, jego założyciela. Najważniejsze, by następca Benedykta XVI posiadał talent oraz dary konieczne do sprawowania tej funkcji.
[pozostało do przeczytania -4% tekstu]
Dostęp do artykułów: