Walka o Kreml – kolejna runda

Miedwiediew przedstawił pomysł, który godzi w jeden z filarów systemu putinowskiego. Ale o tym, że kryzys w duumwiracie pogłębia się, pokazała kilkanaście dni wcześniej sprawa Libii, o czym już pisaliśmy. Wyglądało to tak, jakby ostatnie słowo należało do prezydenta. Ale Putin doskonale wie, że to za nim jest w tej sprawie opinia publiczna.

Podobnie milczenie ws. obecności członków rządu w firmach nie jest wcale oznaką słabości Putina. Pozostaje on nadal numerem 1 w rosyjskiej polityce, a kolejne akcje Miedwiediewa wyglądają na coraz bardziej desperackie próby pozostania w grze o Kreml. I nie musi to być wcale wyrazem osobistych ambicji obecnego prezydenta, ale chęci jego
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: