Zeznania naocznych świadków, którzy byli na miejscu katastrofy 10 kwietnia 2010 r.

Zobaczyłem nieopodal leżącą skrzynię, która na pierwszy rzut oka przypominała szafę pancerną. Chciałem do niej podejść i zobaczyć, co to jest, ale tego miejsca pilnował żołnierz rosyjski. Później okazało się, że jest to stary złom, niepochodzący z tego samolotu. Pierwszym rzucającym się w oczy fragmentem był odwrócony do góry podwoziem segment środkowy samolotu. Drugim rozpoznawalnym elementem był znajdujący się pośrodku zrytego pasa ziemi również odwrócony do góry kołami fragment ogona samolotu. Widać też było w pobliżu jeden z silników oraz fragment usterzenia pionowego, oparty o drzewa. Pozostałe szczątki były niewielkie, porozrzucane i pokryte szarobrunatnym błotem”.

[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: