Polska gospodarka nad przepaścią

Słowo powstało z połączenia dwóch wyrazów: bankier i gangster. To finansiści z krajów Europy Zachodniej, Anglii, USA, którzy dla zdobycia miliardów dolarów czy euro podejmują ryzykowne decyzje, za co w ostatecznym rozrachunku musi zapłacić podatnik. Bankster w elegancki sposób korumpuje polityków, nakłaniając ich do podejmowania decyzji korzystnych dla swoich interesów. Dotyczy to zarówno rządów, jak i banków centralnych. Tak żeby w razie niepowodzenia pieniądze tracił nie bankster, lecz podatnik. Banksterzy działają na szczytach władzy i w sieciach światowej finansjery. Od 30–40 lat świat finansów odszedł od modelu, w którym pieniądze zarabiało się uczciwie, nie kosztem klienta i podatnika
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: