Orzeł Biały (nie) dla Pileckiego

Dodano: 15/06/2022 - Nr 24 z 15 czerwca 2022

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

Tłumaczył się pokrętnie: że kapituła nie zajmowała się sprawą, że decyzję podejmował samodzielnie Lech Kaczyński. Tylko dlaczego? – spytajmy. Bartoszewski nie ukrywał, że rotmistrz nie powinien mieć Orła Białego. A śp. prezydent Kaczyński mógł (musiał) sam podjąć decyzję, wiedząc, że kapituła się temu sprzeciwia. I tylko dzięki ominięciu kapituły rtm. Pilecki Order Orła Białego otrzymał (podobna sytuacja dotyczyła gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”). Uroczystość odbyła się 27 lipca 2006 roku. Potem Bartoszewski swoją „wstrzemięźliwość” uzasadniał faktem, że nikt nie dostał Orderu Orła Białego pośmiertnie. Nieprawda, gdyż taki order pośmiertnie otrzymał m.in. gen. Władysław Sikorski, premier i Naczelny Wódz, czy gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski, dowódca Służby Zwycięstwu Polski. Ale Bartoszewski, blokując pośmiertne odznaczenie dla Pileckiego, postąpił dla siebie logicznie. Bo mógł być tylko jeden bohater KL Auschwitz. I miał nim być Władysław Bartoszewski, który po siedmiu

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze