Rosja może zadławić się własną ropą. Problematyczne „czarne złoto”

Dodano: 08/06/2022 - Nr 23 z 8 czerwca 2022
FOT. ADOBE STOCK PLATFORM
FOT. ADOBE STOCK PLATFORM

ŚWIAT [Rosja, eksport surowców, embargo UE]

Od początku inwazji rosyjskiej na Ukrainę eksperci wskazywali, że Moskwie najbardziej zaszkodzi uderzenie w eksport ropy naftowej, nie gazu. UE w końcu uzgodniła embargo, które choć „dziurawe”, stanowi duży problem dla Rosjan. Kształt szóstego pakietu sankcji unijnych wskazuje, że obóz zwolenników twardych kroków wobec Moskwy jest na tyle silny, że może przełamać weto nie tylko części członków UE, lecz także samej Komisji Europejskiej uległej Berlinowi.

Przed ostatnim szczytem Rady Europejskiej przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wyrażała wątpliwość, że uda się przyjąć unijne embargo na ropę z Rosji. Bruksela wskazywała na opór kilku krajów, przede wszystkim Węgier. Tymczasem to sama von der Leyen podważyła publicznie sens takich sankcji. Tuż przed szczytem UE szefowa Komisji Europejskiej w wywiadzie dla telewizji MSNBC przedstawiła zadziwiający argument przeciwko zakazowi importu rosyjskiej ropy przez kraje unijne. – Jeśli natychmiast

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze