Kiedy noc staje się sprzymierzeńcem. Nocne zakupy w Kota Kinabalu

Dodano: 25/05/2022 - Nr 21 z 25 maja 2022

Podróże [Borneo]

Głęboki półmrok, gra ciepłych, czerwonych świateł, dymne opary w tle. Jest już po godzinie dwudziestej pierwszej. A wygląda na to, że nocny bazar na północnym brzegu wyspy Borneo dopiero się otwiera.

Nieśmiało przekraczam pierwszą alejkę. Już tutaj wiele się dzieje. Syk smażonych potraw. Spod metalowego stolika pani wyjmuje gigantycznych rozmiarów rybę. Teraz pozostaje jedynie okroić rybę z łusek. Kilka sprawnych ruchów nożem i można smażyć. Opary i dym znad grilla osmalają starszej kobiecinie i tak już mocno spoconą twarz. Teraz, w blasku innych rozpalonych grilli na tle nocnego nieba, ta bazarowa scenka jawi się jako oderwana od rzeczywistości. Przynajmniej tej, do której jestem przyzwyczajony.

Prędko mocuję aparat na statywie i ustawiam się w odległości jakichś pięciu metrów od zajętej grillowaniem ryby pani. Cyk. Pierwsze ujęcie zrobione. Uwieczniona chwila egzotyki. W tej chwili jestem nawet w stanie przyjąć jakąś wiązkę nieprzyjemnych słów

     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

czerniecki.net

W tym numerze