Nowoczesna zdrada

Dodano: 18/05/2022 - Nr 20 z 18 maja 2022

Felieton [Myśli nienowe]

Zdarzało się w naszej historii, że zdrajcy, którzy w sposób otwarty stawali przeciwko Rzeczypospolitej, mienili się jej obrońcami. 

Targowiczanie wkraczali do Polski, prowadząc rosyjskie bagnety i głosząc jednocześnie, iż bronią dawnych wolności oraz praw obywatelskich, które rewolucyjni zwolennicy Konstytucji, uchwalonej przez Sejm Wielki, mieli jakoby odbierać. Nawet medal wybito, aby się tym „patriotycznym” aktem ratowania Polski pochwalić. Myślę, że w wielkiej mierze starali się w ten sposób racjonalizować swoją postawę. W stylu: „Jeśli są inni, którzy głoszą to, co i ja – to może jest jakaś prawda w naszych kłamstwach?”. Umysł ludzki działa tak, że człowiek uwikłany we własny system kłamstw zaczyna w nie wierzyć, tworzy własny „inny świat” (że użyję słynnego tytułu książki Herlinga-Grudzińskiego). Dochodzi więc na przykład do sytuacji, w której nawet ewidentne dowody, na przykład współpracy z SB, okazują się dla kolaboranta czymś, co jakby nie istniało

     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze