Cierń Chrystusa. Głożyna

Dodano: 13/04/2022 - Nr 15 z 13 kwietnia 2022
FOT. ADOBESTOCK
FOT. ADOBESTOCK

ŚRODOWISKO [Jak to było z koroną cierniową]

„Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: »Witaj, Królu Żydowski!«. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie” – ten fragment Ewangelii św. Mateusza zna chyba każdy katolik. Korona cierniowa stała się symbolem.  

Wielka Sobota to kulminacja Triduum Paschalnego. Odbywa się wówczas chyba jedna z najbardziej uroczystych Mszy świętych w całym roku liturgicznym. Tego dnia m.in. święci się ogień.

Groźne ciernie

W mojej rodzinnej wsi, w Lucieniu, ognisko, które święci kapłan, składa się z gałęzi śliwy tarniny, rośliny, która charakteryzuje się posiadaniem długich cierni. Ogień przeważnie nie jest spektakularny, lecz nie zmienia to faktu, że symbol przemawia. Oto z pogardy i cierpienia rozchodzi się światło na cały świat. Nie wszędzie w Polsce palenie ogniska z tarniny przetrwało. Zastąpiły je wygodne stosiki drewna

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze