Te zbrodnie są jak wiadomość. List z piekła

Dodano: 13/04/2022 - Nr 15 z 13 kwietnia 2022

Felieton [Okoniem]

Zbrodnie dokonywane przez Rosjan na Ukrainie nie są efektem wojennych emocji czy niesubordynacji jakichś młodych żołnierzy, nad którymi dowódcy utracili kontrolę. Odwrotnie – one są częścią moskiewskiego planu zarówno wobec ukraińskiego społeczeństwa, jak i każdego kolejnego w Europie. 

Ich celem jest wywołanie przerażenia. Mają zadziałać na morale armii naszych wschodnich sąsiadów, podkopać je, sprawić, by w głowach żołnierzy zakiełkował lęk o ich najbliższych. Innych mają skłonić do ucieczki lub po prostu złamać psychicznie. Ale to barbarzyństwo jest też komunikatem do Zachodu. Zobaczcie, jacy możemy być, gdy się z nami nie dogadacie – zdają się mówić twarze rosyjskich zwyrodnialców. Chcecie nas u siebie? Rzućcie nam na żer Ukraińców, to zaznacie spokoju – dodają. Ale czy rzeczywiście zbrodnicze państwo można zatrzymać, pozwalając mu na dokonywanie zbrodni – ale tylko w pewnej odległości od nas? Historia relacji Rosji – czy to moskiewskiej, petersburskiej

     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze