Nad ciemnym przybojem karaibskich wód. Najniebezpieczniejsze miasto na świecie

Dodano: 16/03/2022 - Nr 11 z 16 marca 2022

Podróże [Ameryka Środkowa]

Nasz spóźniony autobus zawitał na tutejszy dworzec grubo po dwudziestej trzeciej. Teraz trzeba przejść przez ciemne miasto. Dodatkowo jesteśmy bacznie obserwowani przez dziesiątki mężczyzn przesiadujących w tej chwili na miejscowym krawężniku.

Trudno poczuć się w tym miejscu zupełnie bezpiecznie. O ile oficjalna stolica Belize to tak naprawdę maleńka miejscowość dla urzędników i co bardziej majętnych mieszkańców, których stać na utrzymanie domków z dużym ogrodem i basenem, o tyle największe miasto kraju, pozbawione stołeczności jeszcze w 1961 roku, to coś chaotycznego. Coś biednego i straszącego przybysza. Przynajmniej tego, który nie bierze z lokalnego dworca taksówki, tylko zarzuca plecak, by wybrać się piechotą w poszukiwaniu noclegu.

Dopiero co pod tutejszą anglikańska katedrą przy Regent Street znaleziono rannego 25-letniego Lejeana. Chłopak przebywał akurat na pobliskiej myjni samochodowej, chcąc opłacić usługę, gdy nagle do lokalu wtargnęło

     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

czerniecki.net

W tym numerze