Koniec z pedagogiką strachu

Dodano: 16/03/2022 - Nr 11 z 16 marca 2022

Felieton [Okoniem]

9 maja 2013 roku. Główne wydanie wiadomości polskiej telewizji publicznej rozpoczyna przeszywający okrzyk: urrra! Potem błysk guzików od mundurów, wypolerowane buty i demonstracja potęgi rosyjskiej armii. Obraz oddaje podziw, sugeruje niepokonaną siłę, doskonałe uzbrojenie i wręcz perfekcyjne morale wojska FR. 

Wspomniany program informacyjny pobił wszelkie rekordy służalczości wobec Moskwy, ale choć porażał skalą, to wpisywał się w dominujące po 1989 roku zjawisko straszenia Polaków rosyjską potęgą militarną. Ono rzecz jasna ma dużo dłuższą historię – cały PRL przepełniony był taką pedagogiką strachu i kapitulacji. Ale po wyzwoleniu się Polski spod okupacji sowieckiej obywatele RP byli nadal wręcz dręczeni wizją niezwyciężonej armii Moskwy. Wojna na Ukrainie, choć jest efektem rosyjskiej agresji i dążenia do odbudowy tzw. Bloku Wschodniego, jest dla nas także arcyważną lekcją odwagi. Oto okazuje się, że napadnięty kraj – gospodarczo znacznie mniej

     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze