Najemnicy z podręcznika dezinformacji

Dodano: 23/02/2022 - Nr 8 z 23 lutego 2022

Felieton [Jedziemy]

Ciągłe prowokacje i desperackie próby wywołania awantury, która spowoduje, że ukraińska armia odda strzały w kierunku agentów Kremla – dla niepoznaki nazywanych „separatystami” – to znak firmowy ostatnich tygodni rosyjskiej wojny prowadzonej przeciwko Ukrainie. Antony Blinken mówił o tym wprost w czasie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, wskazując, że wzdłuż granic Rosji, Białorusi i Ukrainy jest zgromadzonych około 150 tys. rosyjskich żołnierzy. 

Ta armia, będąca jednocześnie środkiem geopolitycznego nacisku na cały świat Zachodu, jest w gotowości do uderzenia, a każdy kolejny dzień przynosi nowy zestaw prowokacji. Ostrzelanie przedszkola czy szkoły to przypadki opisane szczegółowo przez media. Zamach na samochód jednego z członków zainstalowanej w Donbasie i Ługańsku ekipy, który akurat szczęśliwie nie siedział w środku, kiedy jego koledzy wysadzali samochód w powietrze. Zaminowanie, a potem wysadzenie na kilka minut przed planowaną konferencją Joego

     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze