W przededniu wojny

Dodano: 02/02/2022 - Nr 5 z 02 lutego 2022

Felieton [Wróg ludu]

W chwili gdy piszę ten komentarz, panuje coś, co chyba najbardziej trafnie można nazwać ciszą przed burzą. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, co zrobi Putin, a myślę, że w tym momencie on sam się waha. 

Przygotowania do uderzenia na Ukrainę wyglądają na zakończone. Liczba błędów popełnionych przez Zachód będzie kolejnym podręcznikowym przykładem tego, czego nie wolno zrobić, jeżeli nie chce się dopuścić do takiego zagrożenia. Być może wojna nie wybuchnie, a może w chwili, gdy Państwo czytają ten tekst, trwają już jakieś działania. Jedno jest pewne – do takiej sytuacji dojść nie musiało. Rosja po rozpadzie ZSRS czuła się jak Niemcy po Traktacie Wersalskim. Poczucie utraty mocarstwowości i złudna możliwość szybkiego jej odzyskania połączona z naiwnością państw demokratycznych, chęcią ugrania czegoś na agresywnej polityce Kremla, stworzyła zagrożenie, jakiego nie było od II wojny światowej. Ukraina nie jest ani najważniejszym, ani jedynym celem polityki Putina

     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze