Zyziu na koniu Hyziu

Dodano: 26/01/2022 - Nr 4 z 26 stycznia 2022

O filmie o Edwardzie Gierku wypowiedział się w „Super Expressie” jego syn: „Uważam, że ten film jest potrzebny. Minęło już pół wieku od czasu, kiedy ojciec został I sekretarzem KC PZPR. To jest dobre dla młodego pokolenia”. Dla młodego pokolenia to jest nawet bardzo dobre! Młodociane Julki z piorunami zakochają się bezspornie w genderowej feministce Stanisławie Gierek, która w filmie przypomina Stanisławę Gierek w tym samym stopniu, co ja Viki Gabor (patrz: wyszukiwarka grafiki Google).

W filmie Edward tańczy ze Stanisławą, a jakieś dziewczę śpiewa mocno naerotyzowanym głosem: „Albo wymyślić tysiąc słów, by nazwać, co jest między nami, choć prościej chyba byłoby zmierzyć się ze sprawami”. Jest to Bal Sylwestrowy z roku 1976 („Wstyd mi za tych z Radomia!”). Czasem wydaje mi się, że komentuję różne wydarzenia na tyle długo, że wszystko potrafię przewidzieć. Granie Gierkiem było oczywiście przewidywalne. Ale przyznaję, że pomysłu, iż Stanisława Gierek wróci w

     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze